|
Smutne z tego artykułu gazety krakowskiej jest to, że Wisła pokrywa ponad 60% kosztów związanych z utrzymaniem stadionu ( utrzymanie 4,9 mln rocznie, a Wisła płaci 3 mln rocznie), a korzysta może z 20% czasu w ciągu roku.
Miasto nie robi nic, aby działo sie cokolwiek na ich obiekcie, bo po co jak przez lata mogło doić.
Wisła tez jest "zorganizowana", można było sobie zastrzec, ze w ramach tak wysokiego czynszu i pokrywania 60% kosztów utrzymania obiektu mogą organizowac imprezy już bez dodatkowych opłat np. do 500-1000 osób. Nawet na imprezach firmowych klub miąłby niezłe przychody.
|