|
Do moment podpisania dokumentów nic nie jest pewne.
Jak dla mnie wczorajsze spotkanie to bardziej próba ustalenia możliwości współpracy w zakresie niedopuszczenia do najgorszego scenariusza, jakim byłaby upadłość spółki plus ewentualnie omówienie wariantów działania, gdyby to takiej sytuacji faktycznie doszło. Wcześniej spotykali się Kwiecień z Ziętkiem teraz dołączyło jeszcze dwóch zapaleńców.
Przy czym tak patrząc realnie - to tych 4 Panów nie jest w stanie finansowo prowadzić klubu w ekstraklasie na dłuższą metę, nie ta półka. Może tutaj chodzić bardziej o ustalenie zasad doraźnej współpracy połączone z ewentualnymi zmianami w zarządzie, bo ewidentnie w tej chwili postać Pani Prezes utrudnia a wręcz czasem uniemożliwia współpracę z ważnymi kontrahentami (w tym z miastem).
Żeby nie było - nie wierzę absolutnie, żeby miasto miało się zaangażować finansowo w sposób bezpośredni - to jest niemożliwe.
Natomiast jest kwestią oczywistą, że co by się dalej nie działo - Wisła nie może funkcjonować działając w oparciu o umowę korzystania ze stadionu na obecnych warunkach, gdzie frekwencja w granicach 10 tysięcy nie daje dla klubu dochodu z dnia meczowego...Ten problem musi być rozwiązany jak najszybciej a Pani Prezes nie jest w stanie tej sprawy załatwić.
Dlatego niech wszyscy zluzują, takich spotkań musi się odbyć jeszcze co najmniej kilka, natomiast żadnego nowego BC nie będzie. No chyba, że ktoś wierzy w Chińczyków od Gricuka bądź Angoli
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|