|
Faktycznie, z perspektywy czasu ciężko uwierzyć, że Jakub M. znalazł się w Wiśle przypadkiem tym bardziej, że z Krakowem to chyba nie miał nic wspólnego. Tylko jedna rzecz w tym wszystkim jest dziwna - czemu zaj.ebał kasę i dlaczego to wyszło jeżeli miał na to przyzwolenie, ale pewnie nic tu z przypadku nie wynikało.
|