|
Co do Filipiaka: kto wam niby powiedział, że chce on 100% akcji? Pare lat temu miasto wystawiło swoje akcje na sprzedaż, gdyby chciał miałby już 100%...
Tylko po co?
Przecież to nie ma sensu i żadnej korzyści dla profesorka. Stadion i tak należałby do miasta, bo chyba logiczne że nikt mu tego nie odda. Zresztą i tak nie da się nic dobudowac, przebudować...
Ma ponad 60 procent akcji, więc i tak na pelnie kontroli nad spółką. Zacznijcie myśleć logicznie.
====
Zresztą ja i tak bym nie chciał aby nas ratowalo miasto, tylko prywatni akcjonariusze/ Stowarzyszenie. Zawsze byłem dumny, że dominujemy w Krakowie bez pieniędzy podatników...
|