Tak mi się przypomniał taki passus z "Fundacji" Asimova. Na planetę Fundacji w pewnym momencie przylatuje dyplomata z Imperium i spędza wiele godzin na rozmowach. Decydenci Fundacji są zadowoleni, bo wydaje się im, że rozmowy wypadły bardzo obiecująco. Tyle, że jeden gość rzuca do analizy naukowej treść tych rozmów, żeby wyciągnąć wszystkie konkrety z wypowiedzi tego dyplomaty. Na koniec pokazuje decydentom kartkę z wszystkim co można by w tych wypowiedziach uznać za wiążące ... pustą kartkę
Mam dziwne przeświadczenie, że jakby wziąć i tak samo potraktować wypowiedzi Majchra z powyższych rozmów, to efekt byłby podobny ...