Wyświetl pojedynczy post
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 03.12.2018, 09:47
pan_premier napisał(a):Wyświetl post
Panowie, trzeba docenić że chłopakom się tyle chciało grać, ale pamiętajmy też o jednym: w tej sytuacji ucieczka przez nich z klubu przez wezwania do zapłaty możne doprowadzić do upadku spółki. Kto im wtedy zapłaci? Będą ścigać Marzenę?

We wspólnym interesie wszystkich wierzycieli jest uratowanie spółki- piłkarze o tym wiedzą i jedyną metoda na odzyskanie zaległych pieniędzy jest dogranie tej rundy by jakikolwiek inwestor się zdecydował wejść. W przeciwnym razie klub upadnie i nie dostaną nic.

Tym bardziej dziwi postawa Krakowa i Tele-Foniki
Z jednej strony oczywiscie masz racje, ale z drugiej...nie przesadzajmy też. Piłkarze teraz są na oknie wystawowym, im lepiej sie zaprezentują tym lepszy klub ich sciagnie i lepszą dostaną kasę.
A to że nie wysyłają wezwań do zapłaty... Ludzie. Tajemnica poliszynela jest ze prawie w kazdym klubie są opóznienia (mityczne premie niektorzy dostaja nawet po roku dwoch,) wiec gdy klub sonduje pozyskanie pilkarza, rowniez włacza filtr pt "czy będzie robił problemy, czy pojdzie na ręke jak trzeba itp itd.,)

to że w jednym meczu wujek basza i imaz odmowili gry to moze być np. pokłosiem gry menadzerów --> np. dobra, bierzemy Cie od stycznia ale nie zrob sobie kontuzji. Wiec pilkarz co zrobie? Grzecznie zgłosi kontje lub odmówi wejscia na plac. Raczej za wielu za ten klub nie bedzie umierać, to że teraz razem grają do jednej bramki ....a do ilu mają grać? Co da wysłanie wezwania do zapłaty?Na dziś nic, prócz tego ze ktoś szybciej rozwiąze kontrakt, ale nie wierze by piłkarz sam z siebie to zrobił (imho jest nacisk menadzera ktorego naciska klub i tyle)
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując