|
Każdy chyba po cichu liczył, że pomimo naszej sytuacji - uda się jakiekolwiek punkty zdobyć.
Patrząc po minach zawodników, czy w wywiadach można zauważyć, że widać już na twarzach głównie złość, smutek i rozczarowanie. Wytrzymali bardzo długo, ale powoli zaczyna być chyba kres.
Nie czarujmy się. Ci, którzy już mają dograne kontrakty lub negocjują z innymi nie będą ryzykować kontuzji w takim momencie i zacznie się niestety odstawianie nogi.
Możemy to być bardzo smutny miesiąc dla nas. Ale nadzieja umiera ostatnia, to może akurat przełamanie z Jagą u siebie.
|