|
Na tym forum jest po prostu niesamowita tendencja do tego, żeby patrzeć jednowymiarowo. Taki tam, piłkarski manicheizm, kogoś można ocenić albo dobrze, albo źle, tertium non datur.
Cupiał był tutaj dwie dekady. Miał multum niesamowitych zasług, ładował swoje pieniądze momentami bez opamiętania i dał nam niesamowite sukcesy sportowe. Czy znaczy to, że nie można wskazać błędów, jakie zrobił czy momentów, kiedy zachował się nie fair? Oczywiście, że można. Błędów popełnił sporo, zostawił nas w opłakanym stanie, z długami i w tragicznych okolicznościach. Naprawdę, można wymieniać jedno i drugie, robić uczciwy bilans, bez konieczności obrony dziewictwa Cupiała z jednej i uznawania go za zło wcielone z drugiej strony.
TS też nie miało ani samych złych decyzji, ani samych dobrych. Zaczęli naprawdę dobrze. Ktoś tutaj wspominał, że TS dostało trupa do reanimowania. Fakt, niezłe porównanie. I pięknie przeprowadzili reanimację, fakt, przywrócili akcję serca po zawale. Tylko potem, zamiast wysłać pacjenta na dłuższą rehabilitację, natychmiast wystawili go do maratonu. Przeszarżowali. A teraz to już nawet kaczki nie potrafią mu podać, bo zaszyli się w dyżurce licząc na to, że jakoś to będzie i kiedyś dyżur się skończy, przyjdzie ktoś nowy, kto sobie poradzi. Pytanie czy pacjent przeżyje do tego czasu...
|