|
Ja myślę, że każdy ma trochę racji i po prostu należy unikać skrajności. TS dostał niesamowicie trudne zadanie i ciekawą dyskusją byłoby, czy w ogóle mógł na dłuższą metę prowadzić Wisłę. Niemniej, wydaje się, że błędy ludzi, których akurat TS wyłoniło do zarządzania klubem spowodowały, że klub poszedł na dno nieco wcześniej niż nieco później. I to właśnie to mam na myśli, mówiąc, że brak zmian u sterów/polityki TS byłby problemem w tej ewentualnej IV lidze. Jeśli Wisła miałaby z tego piekła wrócić do żywych, potrzebowałaby kogoś wybitnego, kto robiłby miesiąc po miesiącu coś z niczego, a do tego miał szczęście jak cholera. Inaczej będziemy Polonią.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|