|
No dokładnie to samo można powiedzieć pracodawcy,
-czy ktoś każe dawać ludziom 6-12 zł? Skoro ludzie chcą więcej i szefostwo o tym wie to jeśli nie umie spełnić żądań pracowników, jeśli nie stać na zatrudnienie pracownika legalnie to można wcale nie zatrudniać. Nie ma przymusu zatrudniania ciecia, sprzataczki czy pracownika produkcji.
-i znowu to samo, ja niby mówię, żeby zabrać pracodawcom a oddać ludziom. A co robi pracodawca? Zabiera pracownikom a daje sobie.
Uwazam, że się wyrażam na tyle zrozumiale, że powinieneś wiedzieć o co mi chodzi. Bo nigdzie nie napisałem, a wręcz odwrotnie, powiedziałem, że zabierać nie chcę pracodawcom, dorobili się więc im chwała, ale kiedy pracodawca jest bogaty a nie stać go na zapłacenie normalnej stawki komuś albo zatrudnienie na etat to coś tu jest nie tak. Niby go nie stać na pracownika ale na swoje pensje mają. I dlatego to jest zjebana strona kapitalizmu gdzie tak czy siak dorobi się pracodawca kosztem wszystkiego, kosztem jakości towaru, jakości usług, kosztem pensji i zdrowia pracowników. Pracodawca ma zawsze full, a reszta ma się podzielić takim kawałkiem tortu jaki im odda pracodawca.
I to jest chore, nie ma tutaj wcale równowagi. Mamy zjebane płace ogólnie, za duże koszty życia a za małe płace globalnie w Polsce. Skoro dobra podstawowe jak paliwo itp kosztują porównywanie u nas co za granicą a pensje mamy 3 razy mniejsze to już jest pierwszy, największy problem. Kolejną patologią są politycy i jeszcze kolejną patologię tworzą pracodawcy, którzy wlasnie prowadza często do tego, że pracownik jest wyzyskiwany ze swojej pracy i najpierw ma się dorobić szef jak każdy typowy szefo, a jak nie zostanie wystarczająco dużo dla innych to najwyżej zatrudnimy na czarno albo za 10 zł pracownika.
I nie gadajcie mi tu, że to jest jakieś .......enie i że praca czyjaś jest warta 10 czy 11 zł dzisiaj, że więcej nie wypracuje. A jeśli tak no to musi pracodawca zwinąć interes bo coś mu nie wypalił skoro czyjas praca i jej owoce sa tak mało warte.
kij ma dwa końce, wy próbujecie pokazać, ze ma tylko jeden.
Nikt nie każe pracować za 6 zl - nikt nie każe zatrudniać za tyle
Było się uczyć - no to było się nie uczyć i mieć spokojną, dobrze płatną pracę za 12 zł i święty spokój w życiu z pracą na etacie a nie się pchać w biznesy
Nie chcesz to nie rób - nie chcesz to firmy nie prowadź
Za mało zarabiasz, zmien pracę - za małe ma firma zyski to zmien branżę albo wprowadź innowacje w obecnej branży
Wy tylko widzicie, że politycy dojezdżają pracodawców a udajecie, że pracodawca jest święty i pracownika nie dojeżdża. Podałem wczesniej konkretne przypadki gdzie ci pracodawcy sa za przeproszeniem chuja warci. Tak samo się nadają do biznesu prowadzenia jak ci ludzie, którzy zarabiają po 10 zł i nie potrafią wskoczyć na wyzsze pensje bo mają problem z myśleniem/pracowaniem.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|