regan napisał(a):

|
Upadek i IV liga to jest ostateczność ostateczności. Jak słyszę takich ciptoków, defetystów wprowadzająych zamęt, obniżających permanentnie i umyślnie morale wśród innych chcących działać, którzy na dodatek zamiast walczyć do końca, przedstawiają tu swoje wizje upadku poparte swoimi wyimaginowanymi z dupy przekonaniami, sugerując że to lepsze rozwiązanie (no bo przecież ŁKS i WIDZEW) ale kompletnie ignorując zagrożenia z tego wynikające, to muszę stwierdzić, że to są osoby zapewne bardzo nieszczęśliwe w życiu, nie mające mentalności zwycięzców, radzenia sobie z trudnościami, przełamywania barier, bycia najlepszym. Raczej powiedziałbym, że są pogodzone ze swoją nieciekawą egzystencją i próbują swoje frustracje życiowe przelewać na innych, którzy chcą działać, ratować klub, ciągnąc całą Wisłę w dół, dosłownie i w przenośni - do swojego nieciekawego poziomu mentalnego. Nie będę pisał po nickach, bo nie chce być wredny, ale zainteresowani pewnie w lusterku się przejrzą, byleby nie uderzać w stół, bo nożyce mogłyby jeszcze się otworzyć a po co...
|
Jedź po nickach. Nie krępuj się. Twoja ocena osobowości zapewne wynika z dużego doświadczenia w psychologi. Można się umówić do Ciebie na sesję ? Wyjaśnisz mi przy okazji pojęcie ciptoka.
Napisz na priv to ustalimy termin sesji.
A Ty kolego spier.daaj kibicu sukcesu (chodziłeś na II ligę ?)

(to już było po korekcie twojego posta). Ale dalej chętnie się spotkam na sesję.
PS. Ponadprzeciętny człowieku. Pochwal się co w życiu osiągnąłeś i dlaczego teraz nie jesteś sponsorem/partnerem/właścicielem Wisły. Jeśli nie dorobiłeś się majątku to może zostaniesz psychologiem drużyny. Bono publico oczywiście. Zawodnikom psycholog przydałby się w tej sytuacji. Więc jak to z Tobą jest ponadprzeciętny człowieku, któremu w życiu wszystko wyszło
