|
Upadek i IV liga to jest ostateczność ostateczności. Jak słyszę takich ciptoków, defetystów wprowadzająych zamęt, obniżających permanentnie i umyślnie morale wśród innych chcących działać, którzy na dodatek zamiast walczyć do końca, przedstawiają tu swoje wizje upadku poparte swoimi wyimaginowanymi z dupy przekonaniami, sugerując że to lepsze rozwiązanie (no bo przecież ŁKS i WIDZEW) ale kompletnie ignorując zagrożenia z tego wynikające, to muszę stwierdzić, że to są osoby zapewne bardzo nieszczęśliwe w życiu, nie mające mentalności zwycięzców, radzenia sobie z trudnościami, przełamywania barier, bycia najlepszym.
Raczej powiedziałbym, że są pogodzone ze swoją nieciekawą egzystencją i próbują swoje frustracje życiowe przelewać na innych, (chcących działać, ratować klub), ciągnąc całą Wisłę w dół, dosłownie i w przenośni - do swojego nieciekawego, przeciętniackiego poziomu mentalnego i co za tym idzie życiowego. Nie będę pisał po nickach, bo nie chce być wredny, ale zainteresowani pewnie w lusterku się przejrzą, byleby nie uderzać w stół, bo nożyce mogłyby jeszcze się otworzyć a po co...
To, że wy jesteście przeciętni w życiu, to nie znaczy, że Wisła taka będzie. WYPIER.....LAC!
Ostatnio edytowane przez regan : 30.11.2018 o godz. 16:51.
|