Ale niektórzy ludzie mają kiszke w głowie, że chcą zacząć od IV ligi.
Jesteśmy 3 siłą ekstraklasy jeśli chodzi o frekwencję. Ekstraklasie zależy na takich jak my żeby ekstraklasa nie straciła na oglądalności.
Osobiście uważam, że nie trzeba dużej kasy dla Wisły na ratowanie klubu. Wystarczy spłacać miesięczne wydatki plus niewielki wkład na spłacanie długu. Przedstawić dobry plan naprawczy na spłate długu i pozwolą nam grać. Jeśli trzeba zejść z kosztów to sprzedać kilku graczy i grać goścmi z 2 ligi. Byle na utrzymanie. I tak wegetować.
O ile ktoś się znajdzie, żeby nas kupić

Na szczęscie nie musi to być Szejk czy Chińczyk.