|
Nie wiem czy dobrze myślę, że do mnie pijecie z tym nie chodzeniem na mecze. Jeśli tak, to objaśniam: nie chodzi o to, że ja czy Ty jeden z drugim nie będziemy chodzić, tylko że Janusz z Grażyna nie przyjdą, albo Seba z kumplami, bo pierwsi wybiorą kino, a drudzy flaszke w parku. A to właśnie tacy kibice okazjonalni sa najwazniejsi, bo jebnietych którzy chodzą zawsze niezależnie od okoliczności nie ma tylu, żeby zapewnić klubowi byt. Pewnie wam się ta opinia nie podoba, ale taka jest prawda. Więc o ile łódzki Seba idzie z kumplami na Widzew na 3 ligę bo jest moda, nowy stadion i super klimat, o tyle u nas jest żałoba, dramat i PRowe dno, z którego w 4 lidze trudno będzie się wygrzebać.
|