Jakoś na Widzew po upadku chodzi więcej ludzi niż chodziło w ekstraklasie.
Czasami łatwiej zjednoczyć ludzi w pozytywnej sprawie bo ludzie chcą się utożsamiać z sukcesem, mieć udział w tworzeniu czegoś, a tym byłaby odbudowa Wisły od podstaw na zdrowych zasadach. Bo obecnie nie ważne ile bysmy zrobili zbiórek to efekt będzie tego żaden - taka prawda, to jest kropla w mrozu potrzeb. I jeszcze ta Sarapata na czele, której działania zniechęcają do wszystkiego.
Jedyny minus całej sytuacji to aspket moralny, że część nie odzyska swoich pieniędzy ale ciekawe czy oni jeszcze w ogóle na to liczą ? Możemy im dac dożywotnie karnety w ramach rekompensaty
