|
brakuje płynności bo Prazes nie uwzgledniła że miasto bedzie domagac sie spłaty zadłużeniaw wysokości 5 mln na już . Dogadała sie z innymi wierzycielami a miasto miało być spłacane na samym końcu . każdy w tej lidze ma długi choć nasze wymkneły sie z pod kontroli przez kilka wiadomych okoliczności ( strata za grosze Carlitosa zamiast za przewidywane ponad 2 mln euro + bomba jadczaka + bomba od miasta ) 20 mln długu jest jak najbardziej do spłaty tylko trzeba przetrwać zime i tyle i zapomnieć o grze o puchary no chyba że wkońcu znajdzie sie inwestor . Co do spłaty długów to wierzyciele zdają sobie sprawe że jak zbankrutujemy to nie dostaną nic ...
żadne zwycięstwo, nie przychodzi bez ceny
|