regan napisał(a):

Według mnie po analizie tego co już powszechnie wiemy, to Sarapata mówi prawdę.
Bo to tak wygląda właśnie, że skupiasz się na tych wymagalnych zobowiązaniach bo od nich zależy istnienie spółki tak naprawdę. W tym samym czasie jak nie masz pieniędzy (a wiemy, że wcześniej nie mieli i teraz też nie mają), zaniedbujesz bieżącą działalność i jak spłacasz jednym to brakuje ci dla innych i robi się nowy dług i koło się zamyka. Więc dług może jest na tym samym poziomie, sumarycznie jest to samo, ale zmieniają się tylko wierzyciele. Tak było w sprawie miasta. Spłacali co innego(Jovaniców, Genkovów i innych, bo to były ważniejsze zobowiązania wymagane sądownie, wiec miasto odstawili na później, ale nie przewidzieli, że nas politycznie wyruchają na boku i zrobi się problem z płynnością o którym wiedzieliśmy już w lipcu.
Natomiast chcialem przypomnieć, że w 2017 roku spółka miała lekki zysk, więc nie jest możliwe, że dług w tamtym czasie się powiększył. Nawet pewnie trochę się zmniejszył, ale teraz znów radykalnie wraca do poziomu wyjściowego czego przyczyną była pewnie nieroztropna polityka sportowa zarządu na początku tego roku a potem obrzezaniec majchrowski po nas się przeleciał.
Musimy niestety się spiąć, nie liczyć na żadnych inwestorów, tylko liczyć na siebie. Teraz jest ten czas, kiedy musimy mocno pracować, namawiać znajomych na przyjście na 2 ostatnie mecze, wpłacać darowizne na pensje piłkarzy, bo inaczej faktycznie przestaniemy być wyplacalni, piłkarze złożą wnioski i będzie już totalna dupa.
|
sam napisałeś, że robi się nowy dług a próbujesz mi wmówić że Sarapata mówiła prawdę. A przypominam - mówiła, ze stan finansowy spółki jest coraz lepszy. A jak widzimy - nie jest.
Nie bardzo rozumiem czemu bronisz Panią prezes ani dlaczego próbujesz nam wmówić, że właściwie nic się nie zmieniło i jest gitarka.
Nie płacimy piłkarzom od lipca, nie mamy 123 tys na stadion tylko liczymy że (znowu!) kibice pomogą i z dnia meczowego zapłacą, klub się wali pod każdym względem ale regan mówi "Sarapata ok, gramy dalej, nic się nie dzieje". W jakim Ty świecie żyjesz?
PS. Nie wiem czy Wisła miała "lekki zysk" czy nie w 2017 - nie chce mi się teraz sprawdzać. ALE wykazać zysk na sprawozdaniu finansowym to akurat nie jest takie trudne.