Wyświetl pojedynczy post
regan
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Krakow

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10469
Stary 29.11.2018, 18:06
szym_ek napisał(a):Wyświetl post
A w ostatnim mailowym (!) wywiadzie stwierdziła, że brakuje 20 mln których brakuje od zawsze / w domyśle za TS żadnych nowych długów nie ma/

Nie wierze tej Pani za grosz
Według mnie po analizie tego co już powszechnie wiemy, to Sarapata mówi prawdę.

Bo to tak wygląda właśnie, że skupiasz się na tych wymagalnych zobowiązaniach bo od nich zależy istnienie spółki tak naprawdę. W tym samym czasie jak nie masz pieniędzy (a wiemy, że wcześniej nie mieli i teraz też nie mają), zaniedbujesz bieżącą działalność i jak spłacasz jednym to brakuje ci dla innych i robi się nowy dług i koło się zamyka. Więc dług może jest na tym samym poziomie, sumarycznie jest to samo, ale zmieniają się tylko wierzyciele. Tak było w sprawie miasta. Spłacali co innego(Jovaniców, Genkovów i innych, bo to były ważniejsze zobowiązania wymagane sądownie, wiec miasto odstawili na później, ale nie przewidzieli, że nas politycznie wyruchają na boku i zrobi się problem z płynnością o którym wiedzieliśmy już w lipcu.

Natomiast chcialem przypomnieć, że w 2017 roku spółka miała lekki zysk, więc nie jest możliwe, że dług w tamtym czasie się powiększył. Nawet pewnie trochę się zmniejszył, ale teraz znów radykalnie wraca do poziomu wyjściowego czego przyczyną była pewnie nieroztropna polityka sportowa zarządu na początku tego roku a potem obrzezaniec majchrowski po nas się przeleciał.

Musimy niestety się spiąć, nie liczyć na żadnych inwestorów, tylko liczyć na siebie. Teraz jest ten czas, kiedy musimy mocno pracować, namawiać znajomych na przyjście na 2 ostatnie mecze, wpłacać darowizne na pensje piłkarzy, bo inaczej faktycznie przestaniemy być wyplacalni, piłkarze złożą wnioski i będzie już totalna dupa.

TIR_DO_SŁUBIC napisał(a):Wyświetl post
Wisła dogra ten sezon do końca, choćby chłopakami z CLJ. Bo nikomu nie jest na rękę aby w trakcie sezonu upadła. Ale przyjdzie czerwiec i 30/40 milionowe zadłużenie. I to będzie gwóźdź do trumny Wisły jaką znamy.

Jeśli żaden podmiot zewnętrzny nie chce pokryć obecnego zadłużenia, to tym bardziej żaden podmiot nie będzie chciał pokryć zadłużenia o 50% lub 100% większego za pół roku.

Ta sytuacja kojarzy mi się z tragedią Kurska. Jebło, rozerwało kadłub, marynarze liczą jeszcze na ratunek ale nie spieszno nikomu z pomocą. A potem pozostanie płacz rodzin (tu kibiców) i wiele pytań bez odpowiedzi zadawanych przez wiele kolejnych lat.
Jak nam w styczniu chłopaki złożą wnioski o rozwiązanie kontraktu, to nie sądzę, ze wytrzymamy to do końca sezonu. Tak jak już pisałem, przestaniemy być wypłacalni, nie będzie sensu tego ciągnąć, bo tam już pójdą kwoty w setkach tysięcy czy nawet w milionach ale dla jednego zawodnika za całość kontraktu... a mamy ich ok 20+ sztab. To już będzie za dużo. Musieliby się dogadywać, żeby to na raty rozłożyć itd. po to, żeby dograć sezon i nie mieć z tego korzyści. Nie ma sensu.
Ostatnio edytowane przez regan : 29.11.2018 o godz. 18:11.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując