|
Z tym głosowaniem na Majchrowskiego jako szkodzeniu Wiśle bym nie przesadzał. Jakie były niby alternatywy? Wszyscy kandydaci byli mniej lub bardziej przeciwko finansowaniu klubów z pieniędzy publicznych. Niektórzy, jak Gibała, wręcz budowali kampanie na przepłaconych miejskich stadionach.
Majchrowski jakby chciał wbić nóż to wbiłby go w lipcu. On bardziej od Cracovii kocha władzę. Jakby miał wybrać istnienie Wisły + on jako prezydent lub upadek Wisły + ktoś inny jako prezydent to wybrałby pierwsze bez wahania. Mówiąc krótko, nie ma liczyć, że przybiegnie z pomocą, ale też nie jest tak że tylko czeka żeby wbić nóż.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|