|
Nie chcę się mieszać, ale trudno jest porównywać sytuację Telefoniki z Wisły Kraków. Tym bardziej takie kwoty niewiele wnoszą do dyskusji (wiemy że Telefonika w 2013 roku rozliczyła nie tylko straty powstałe w roku 2013...). Ponadto mówimy tu o przedsiębiorstwie które wtedy miało przychód powyżej 3mld pln i wiele możliwości (nie jeden bank brał udział w negocjacjach).
W przypadku Wisły jesteśmy przyparci do muru. Tu nie ma żadnego pola do manewru. Ten czas już się skończył. Nie ma też podmiotów które chcą współpracować finansowo (na pożyczki bankowe nie ma co liczyć). Ponadto Wisła Kraków SA praktycznie nie dysponuje żadnym majątkiem.
|