|
Może jakaś osoba, która ma jakiś wpływ na ruchy kibicowskie to przeczyta i pójdzie po rozum do głowy. Na wstępie tylko dodam, że osoby, które chcą aby Wisła zaczęła od 4 ligi nie zdają sobie sprawy z konsekwencji lub po prostu nie myślą.
Są następujące wyjścia z niniejszej sytuacji, które można pogrupować odpowiednio na ekonomiczne i siłowe. Zastosowane łącznie mają tylko sens powodzenia.
Rozwiązania ekonomiczne, jeśli nie uda znaleźć się nabywcy Wisły to samemu można pozyskać odpowiednie środki.
Przypominam, że TS jest właścicielem atrakcyjnych działek. Przy założeniu, że Wisła wytrzyma jeszcze około 6 miesięcy, utrzymując w ryzach długi, to można spokojnie poszukać inwestora na te działki - najlepiej wybudować bloki/hotele/hostele i otrzymywać wynagrodzenie co miesiąc od inwestora plus częściowy ryczałt zysków za pierwsze dwa lata współpracy. Dodatkowo cała kadra idzie na sprzedaż w zimie. Konieczne jest także racjonalne zarządzanie, przez osobę mającą doświadczenie w biznesie, bez ruchów kibicowskich i tsowskich w zarządzie. Klub musi być zarządzany jak generująca zyski spółka bez resentymentów, bo takie odwrócone myślenie doprowadziło nas tutaj gdzie jesteśmy obecnie.
Konieczne są pożyczki, jeśli audyt jest prawdziwy tj. długi wynoszą 24 mln złotych i generujemy straty w wysokości 800 tys złotych. Konieczne jest zablokowanie strat, trzeba je tymczasowo refinansować przez pożyczki - do czasu sprzedania zawodników. Nadzieją jest, że takie pożyczki otrzymamy od bogatszych kibiców. Przy założeniu, że niniejszy plan wchodzi w życie od 1 grudnia br, a zawodnicy zostaną sprzedani do końca lutego, to klub musi pozyskać 2.400.00,00 zł od pożyczkodawców.
Dodatkowe działania nie wliczone w te kalkulację, które mogą polepszyć naszą sytuację to: koniec z wynajmem stadionu na Reymonta na mecze z niska frekwencją, mamy stadion na Kałuży, tańszy w najmie. Mecze top odbywałyby się na Reymonta. Zanim zostaną skrytykowany przez niemyślących chciałbym zauważyć, że taki szantaż zmusi miasto do zmniejszenia kwoty wynajmu za stadion na Reymonta.
Pozyskiwanie nowych sponsorów, emitowanie obligacji, być może i wejście na giełdę w dłuższym okresie czasu i wiele innych działań
Wyżej omówiłem rozwiązania ekonomiczne.
Rozwiązania siłowe.
Pan Cupiał nie stracił sentymentu do Wisły, może wystarczyłoby parę meczy, na którym gniazdowy zechciałby pomyśleć o przyszłości Wisły i intonowałby cały mecz jego nazwisko?
Miasto nie może dofinansować Wisły ale może znaleźć drogą na pożyczkę pieniędzy dla Wisły lub zwiększenie transzy za sponsorowanie oraz zmniejszyć cenę wynajmu stadionu - 10 tysięcy ludzi codziennie blokujących urząd miasta mogłoby być skuteczną motywacją.
Nie wierzę, że osoby, które chcą zacząć od 4 ligi mają złe intencje, zakładam, że po prostu nie myślą. Mam nadzieję, że przedstawiony przeze mnie plan trafi do kogoś myślącego, kto ma wpływ na obecną sytuację.
|