|
Moim zdaniem pomoc od miasta to scenariusz jeszcze mniej realny niż powrót Cupiała, a już na pewno nie będą chcieli gadać z obecnym zarządem. Jak tylko Wisła zwróci się do nich po ratunek, to na pewno wypomną ile czasu tolerowali nasz dług za stadion (za który to stadion płacimy absurdalny czynsz, którego to miasto jakoś nigdy nie obniżyło, ot dobra wola) plus znaleźli chętnych do sponsoringu Meksykańców.
Że o sympatiach klubowych prezydenta nie wspomnę.
|