|
Moim zdaniem (uwaga, ocena całkowicie subiektywna) kolejne zbiórki utwierdzały TS, w złudnym przekonaniu, że z udziałem kibiców jest w stanie ogarnąć temat. Echa tego widoczne były jeszcze całkiem niedawno, w zaklinaniu rzeczywistości, że jest realna stała frekwencja pozwalająca na spokojne funkcjonowanie ("jedynie" dwukrotnie wyższa od średniej).
Obawiam się, że najlepszy czas na poszukiwania inwestora (de facto raczej sponsora) został przez to zaprzepaszczony.
Z każdym kolejnym dniem wejście w Wisłę jest dla potencjalnego inwestora coraz droższe. I tego akurat trzeba być świadomym, bo to jest realny problem.
|