|
Tak żeby nie mieli płacone praktycznie cała rundę to raczej jeszcze nie było.
Zawodnicy grają, żeby łatwiej było znaleźć im innego pracodawcę w przerwie zimowej.
Podejrzewam, że umowa jest własnie z klubem taka, że grają do końca rundy a potem albo się znajdzie kasa albo mogą odejść.
Musimy dać na stadion z tego co dostaniemy. Gdyby nie ta umowa, dalej lecielibyśmy w kulki.
Zresztą najprawdopodobniej nie było by tego problemu, bo miasto by nas wyjebało ze stadionu, sprawa by poszła do sądu i już byśmy leżeli.
|