|
Panowie nie panikujcie.
W roku 2016 TS przejal SA i sytuacja finansowa byla fatalna. W 2016 zostala podpisana umowa na stadion gdzie Wisla miala zaleglosci wobec miasta. Zostal dlug rozlozony na raty 24 miechy ktorych Wisla i tak nie placila. Teraz w 2018 umowa sie skonczyla i trzeba bylo podpisac nowa. Byly dlugi wobec miasta ktore akurat wyplynely przed wyborami wiec trzeba bylo zrobic szopke. Sytuacja byla podobnie jak 2 lata temu tyle ze tym razem miasto nie moglo dac sie dymac i zazadalo regularnej splaty. Przyszly wybory, stary sklad sie utrzymal. Maja zwyciestwo.
Zawodnicy juz od dawna rozwiazywali kontrakty z roznych powodow. Glownie obcokrajowcy. Zaleglosci sa od kilku lat splacane po jakims czasie po to by potem znowu sie pojawily kolejne i tak w kolko. Z obozu Wisly wiem, ze teraz zostali w Wisle zawodnicy ktorzy chca tu grac, wiedza ze nie bedzie regularnych wyplat. I mimo to graja do dzisiaj. Teraz jest moda na pisanie o bankructwie Wisly. Co kilka miesiecy mamy oglaszac upadlosc a wy lykacie to jak pelikany. Od dwoch lat jestesmy ledwo utrzymywani i tak bedzie caly czas dopoki bedziemy w ekstraklasie(dzieki temu chca byc sponsorzy) lub dopoki nie przyjdzie nowy wlasciciel.
Na nasze szczescie pilkarze graja dobrze a bedzie teraz wiecej kasy od telewizji.
No i oczywiscie smieszny argument ze malo dostaniemy bo musimy z tego dac na stadion..no to ja sie pytam, gdyby nie ta umowa to z czego bysmy zaplacili? Czy to ma znaczenie z czego? I tak czy siak pieniadze musialyby sie znalezc czy z tv czy ze sprzedazy zawodnikow.
|