|
Sprawa śmierci Andrzeja Gmitruka wygląda coraz bardziej zagadkowo. Okazuje się, że prawdopodobnie śmierć zasłużonego trenera nie miała żadnego związku z pożarem jego domu. Początkowo wydawało się, że to właśnie z tego powodu Gmitruk stracił życie.
- Uległ spaleniu, nadpaleniu plastikowy stolik. Natomiast śledczy i technik, którzy byli na miejscu, na tę chwilę nie wskazali przyczyny zgonu. Jednak wstępnie możemy przekazać, że raczej nie ma ona związku z pożarem - informuje Marcin Zagórski z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.
- Cała akcja ratunkowa trwała trzy godziny, ale nie był to wielki pożar - usłyszeliśmy od strażaka biorącego udział w akcji - informuje interia.pl.
Wedle stacji Polsat News, wczoraj upłynęła rocznica śmierci syna Andrzeja Gmitruka i z tej okazji trener miał zapalić świeczkę na tarasie, która spowodowała pożar tarasu i plastikowego stołu. Sam dom pozostał nienaruszony.
|