A ja się zgadzam z Sandomingo. Będę miło zaskoczony jak zgarniemy więcej niż 7 punktów w tych 5 spotkaniach. A tak realnie uważam że zdobędziemy 5-6 punktów.
3-4 punkty przywieziemy z wyjazdów. Z Lechem czuje wtopę lub maks remis (zobaczycie, że zaraz zaczną seryjnie zdobywać punkty). Z Jagą nie przegramy (no chyba że zbyt dobrze nam pójdzie w Legnicy i Gdyni to wtedy znając życie będzie ciężko z Jagą

)
Takie luźne dywagacje, ale po prostu w kościach czuje że ten koniec roku, tak jak i tamten nie będzie zbytnio udany w naszym wykonaniu. Obym się mylił. Naprzód Wisło!