To była ręka Boga!
raindog napisał(a):

Ręka na 100% była, ale był przepis, że jeżeli piłka odbija się od zawodnika, a później trafia w rękę przez przypadek, to jej nie ma. Czy trafiła przez przypadek? Jak dla mnie, brami Brożka nie powinno być, jak i karnego dla Zagłębia.
...chociaż, ruchu ręki do piłki nie było, wiec bramka słusznie uznana. Kontakt piłki z ręką ewidentny. Ręka zatrzymała odchodzaca piłkę.
|
Ruchu nie było ale to sie kwalifikuje pod błąd techniczy i bramka nie powinna być uznana. Ale suma sumarum wyszliśmy na 0, bo jeśli takie karne mają gwizdać to ja przepraszam bardzo.
Co do meczu to według mnie grały 2 drużyny:
Jedna grała na zwolnienie trenera
Druga grała bez pensji od połowy czerwca
Jedna i druga robiła wszystko, żeby nie zrobić korzystnego wyniku.
W końcu udało się to gościom. Byli bardziej zdeterminowani, żeby wtopić. Dziś wygrała gra na zwolnienie trenera
A tak na poważnie. 5:0 do przerwy tak to powinno wyglądać. A co jest? 2:2

i męka do 96 minuty o bramke zwycięzką z paralitykami grającymi w chodzonego bez ambicji. Wiem takie mecze się zdarzają, tylko nam sie to zdarza od meczu z Legią w każdym meczu. Nie jest to więc przypadek. Basha robi łaskę, że gra. Nie ma takiego zaangażowania w gre jak na początku sezonu. Nie ma tej gry z początku sezonu, gdzie fajnie pod pressingiem potrafiliśmy wyprowadzać pilke od tyłu. Szkoda. Widać, że jak nie ma sianka to nie ma granka. Zaległości w wypłatach poodują obecną słabą formę.
Boje się co będzie z drużynami, które wyjdą na nas zaangażowane. Zresztą namiastke mieliśmy z słabiutkim Sosnowcem i bardziej poważnym Piastem...
Ale co by nie powiedzieć mamy 25 pkt i brakuje min. 15 do tego, żeby awansować do ósemki i do tego, żeby się utrzymać. 5 zwycięstw. Tylko...