|
Nie będę oryginalny... Zabawa powinna skończyć się w I połowie przy wyniku MINIMUM 3:0.
W drugiej połowie sędzia podpiął Zagłębie do prądu dyktując karnego z totalnej ....y. Oglądałem tę sytuację kilka razy i żadnego faulu tam nie widzę. Nie rozumiem, dlaczego sędzie nie podszedł obejrzeć tej akcji na spokojnie.
Potem znów mieliśmy okazje do zdobycia bramki na 3:1 i uspokojenia gry, to strzeliliśmy sobie sami bramkę i to dosłownie.
Na szczęście wynik uratował Brożek, choć też myślę, że pomógł sobie ręką i dobrze to widać przy powtórce, gdzie kamera jest w dalszej odległości. Im bliżej kamera, tym mniej ta ręka jest widoczna.
Tak więc sędzia pomylił się wg mnie w obie strony i wynik jest ok. Trzy punkty, które były nam baaaaaaaaardzo potrzebne.
"Nie dla ligi, nie dla mody, nie dla żadnego szpanu, nigdy nie zaliczaj nas do stada tych baranów..."
|