Fajny mecz dla kibica. Powinniśmy zamknąć mecz w pierwszej połowie, mogło spokojnie być 5:2, tylko naszym się poje*ało i zaczęli strzelać jako pierwsi
Zwycięstwo oczywiście zawsze cieszy, ja bym jednak się za bardzo nie podpalał tym, mimo nieskuteczności, dobrym występem naszych piłkarzy, bo jednak pamiętać trzeba, że graliśmy z Zagłębiem Lubin - zespołem, który na ostatnie osiem meczów tylko dwa zremisował, a resztę przegrał (w tym w Pucharze Polski z III-ligowcem).
Co do sędziego - karny moim zdaniem bardzo miękki, żeby nie powiedzieć że z dupy i, z bólem to piszę, jednak ja bym nie uznał gola Pawła, pomógł sobie ręką. Ale może po prostu jestem niedouczony z przepisów/wytycznych.