funkykoval napisał(a):

Tak się dziwnie ułożył terminarz, że po prostu nie ma wpływów z biletów na oczekiwanym poziomie...
29 września mecz z Koroną - sobota 20:30 - na stadionie 11.100 widzów
Kolejny mecz
29 października z Zagłębiem - poniedziałek 18:00 na stadionie 11.243 widzów (niesamowita frekwencja a le z drugiej strony w tę ilość są wliczone dzieciaki, które otrzymały bilety w podziękowaniu za fantastyczny doping na derbach)
10 listopada - mecz z Lubinem - sobota 20:30 na czwartek jest sprzedanych 6301 biletów i karnetów)
Kolejny mecz w Krakowie 8-9 grudnia z Jagiellonią
Klub, dla którego wpływy z dnia meczowego obecnie mają olbrzymie znaczenie dla płynności finansowej na przestrzeni 2 miesięcy ma 4 mecze u siebie - i ot tym mówiła Sarapata czy też Głowacki, że przewidują moment gdy będzie strasznie ciężko i jest ....
Kibice natomiast jak widać chociażby po 2 z tych 4 meczów dopisują raczej średnio - porównując - na meczu z Lechią było nas ponad 23 tys widzów czyli 2 razy więcej niż na pozostałych 2 spotkaniach!!!
Część kibiców oczekuje, że Zarząd - ogłosi stan finansów klubu i zapaść bo wtedy to na pewno już sponsorzy ruszą drzwiami i oknami, albo żeby Zarząd podał się do dymisji, albo żeby ktoś przyjechał na białym koniu z kilkoma workami pieniędzy....
Wszyscy wiedzą, że w klubie jest bieda, wszyscy widzą, że w stosunku do stanu finansów wynik sportowe są więcej niż przyzwoite, że nie ma kasy na cokolwiek, ale wszyscy dookoła są winni, wszyscy dookoła powinni wyłożyć kasę na klub, zakupić kilka nowych gwiazd, a wówczas Pan kibic może zdecyduje się na przyjście na stadion...
|
A może tj. inaczej... gramy 4 fajne, zwycięskie mecze, ostatni z nich z Lechią przy 23 tys., zostajemy liderem, ale w następnym meczu kopacze decydują się udzielić bratniej pomocy ostatnim w tabeli paprykarzom. Po czym zupełnie nie wiadomo dlaczego na koronie pojawia się tylko 11 tys.
Ostatnie 2 mecze to kpiny z sosnowcem i słaby mecz bez podjęcia walki z piastem i ilu ludzi po czymś takim oczekujecie? 20 tys.? Kompletu?
Z jednej strony rozumiem w.urwienie i żal grajków, którzy na papierze mają jedno, a w rzeczywistości zupełnie inną sytuację, a z drugiej mało komu spada manna z nieba żeby wywalić 50pln, poświęcić czas i oglądać jak cienki sosnowiec robi co chce przy bierności naszych.
Kopacze są tu wg mnie kluczowi - albo będą dawać z siebie wszystko żeby te 20 tysięcy miało powód przychodzić na każdy mecz, żeby biznesmeni chcieli dawać Wiśle kasę żeby reklamować na koszulce czy stadionie swoją firmę/produkt, wreszcie żeby samemu się wypromować i osiągnąć wyższy poziom sportowy i finansowy.
A jak będą robić co i kiedy chcą to jutro i w przyszłości sukcesem będzie "złamanie" 10 tys. widzów.