|
Przeczytałem wczoraj ten śmieszny news o sponsorze z Meksyku przywiezionym z mistrzostw w amp futbolu i w mojej głowe pojawiła się następująca wizja: wszystko to, co dzieje się z klubem skończyło się po kilku latach, zdobyliśmy właśnie mistrza polski, i popijając mistrzowskie, zimne piwko rozpisuję scenariusz komediodramatu. Marzena Sarapata, gangsterzy z Chorzowa, Jakub Meresiński, Drutex, inwestorzy z Anglii zarejestrowani w krzakach, chińscy kupcy, wywiad z Damianem Dukatem, Szymon Jadczak, krakowski magistrat, meksykanie i Daniel Sikorski jako element humorystyczny. To będzie takie nagromadzenie kuriozów, że Koterski będzie mógł się schować. Tytuł: "Wisła Kraków - jak to się stało, że mój Klub jeszcze istnieje".
|