|
Majchrowski wygrał, bo nie miał z kim przegrać.
PiS, PO i reszta mają w ostatnich latach wybory prezydenta Krakowa w głębokim poważaniu.
W tym roku PO się podłączyła pod Majchrowskiego, bo nawet nie miała pomysłu kogo wystawić w wyborach.
Teraz ogłaszają wielki sukces a podejrzewam, że jakby wystawili kogoś od siebie, to nawet z Gibała by ten ktoś przegrał.
Może jak Majchrowski rzeczywiście nie będzie kandydował w następnych wyborach, to któraś partia od siedmiu boleści, wystawi w końcu poważnego kandydata w Krakowie a nie jakiegoś pajaca z łapanki.
|