raindog napisał(a):

A Szproston, to jakiś Bóg piłki nożnej i wyrocznia?
Piast kilka miesięcy temu bronił się rozpaczliwie przed spadkiem, a my mieliśmy puchary w zasięgu ręki. Tak a propos składu.
.
|
no raczej,
jestem Bogiem, uświadom to sobie sobie.
Jak sam piszesz, kiedyś (tj 2 mecze, moze 3) pilkarze wychodzili do pilki teraz nie wychodza

wiesz czemu tak jest ? Bo Nas przeczytali. Teraz nikt nie wybiega bo ma chłopa na plecach , tak ciezko jest Ci zrozumiec ze nas po prostu rozszyfrowali? A ze nie mamy zmiennikow, to ciezko jest zaskoczyć czymś nowym bo pilkarzy my nie mamy na mistrza...
Puchary w zasiegu reki to mielismy tak samo, jak Lech co roku zdobywa majstra. Moze czas sie obudzic i popatrzec z dystansem na Nasz skład. Kostal wypalil w 2 meczach i kazdy sie podjaral jak szczerbaty na suchary. (domniemuje ze wiekszosc nie wie jak oceniali w sztabie Kostala. I ten Carillo ktorego wychwalasz (nie neguje, nie polemizuje) to nawet nie wiedzial kto to Martin)
Dodatkowo w pierwszych mecz to My staralismy sie i chcielismy narzucic swoje granie - teraz narzucają je Nam i to jest łatwe - mocny wysoki pressing. Przeciwnik po prostu gra przeciwko Nam to co my chcemy grać przeciwko niemu - wygrywa ten kto ma lepszych pilkarzy. Piast miał w dniu meczu takich.
Tak wiec jak Nam narzuca swoj styl gry to ja sie nie dziwie ze potem sramy i wybijamy na oślep, bo innego planu nie ma na tych grajków.
ale Raindogu, zeby nie bylo ze sie wymądrzam, to tylko moje zdanie

Piszesz o tym ze jest problem z ustawieniem i zmiany muszą nastąpić w przygotowaniu druzyny. Jakie zmieny i jaki jest problem? Możesz jaśniej go opisac ( pytam bo ja tego nie zauważyłem - rozgrywamy tak samo jak na początku, stoperzy rozciagaja gre, boczni idą wyzej, a po pilke wchodzac w linie stoperow cofa się Basza.) Co się zmieniło i jakie widzisz rozwiązania?