Snow napisał(a):

Wpuszczanie Aresnicia do środka pola to sabotaż. Prześledźmy:
Legia - prowadzimy 3-2, wchodzi Arsenic do środka pola, niby logicznie, żeby bronić wyniku - strzelają nam na 3-3.
Sosnowiec - prowadzimy 2-1, wchodzi Arsenic do środka pola, niby logicznie, żeby bronić wyniku - strzelają nam na 2-2.
Piast - Arsenic gra od początku i od początku nasz środek pola nie istnieje.
Nie chodzi mi o to, że zwalam wszystko na niego, a raczej o to, że Zoran w tej taktyce, ustawiony na DP, kompletnie się nie sprawdza, póki co.
|
Zgadza sie. Dodalbym jeszcze do tego beznadzieje boki obrony (Pietrzak powinien siedziec na lawie od kilku spotkan) i skonczylo sie jak skonczylo. W drugiej polowie, pomimo slabej formy Korta jednak nasza gra w srodku, przynajmniej przez jakis czas, wygladala duzo lepiej.
W sumie przyznam, ze nie zwrocilem uwagi na ta zaleznosc (Arsenic/bronienie wyniku/koncowy efekt). Trzy spotkania z takim samym efektem nie sa raczej przypadkiem.