|
Ten mecz był dramatycznie słaby w naszym wykonaniu. W ofensywie to jeszcze jakoś wyglądało, stwarzaliśmy sobie jakieś sytuacje - ale też przypomnijmy że w obronie sosnowca grał Polczak więc nie trzeba być wirtuozem z przodu aby wykreować jakąś dogodną okazje przy takich personaliach rywala.
Jednak to co drużyna robiła w destrukcji to aż ciężko nazwać. Dziury pomiędzy formacjami, brak zaangażowania w odbiorze, człapanie po boisku kiedy sunie atak rywala. Środkiem czy bokiem, przedostawali się do nas bez najmniejszego problemu. Przecież gdybyśmy to przegrali 2:5 to wcale nie można by mówić o pechu i pewnie by tak było gdyby grali przeciwko nam ktokolwiek prócz sosnowca miedzi czy żydków.
Boli ta strata punktów, ale bardziej martwi gra drużyny. Mam nadzieję że to tylko wypadek przy pracy bo wcześniej nawet jak traciliśmy punkty to byliśmy zdecydowanie lepsi od rywala (poza Szczecinem), a tutaj wyglądało to bardzo mizernie.
Liczę na dużo lepszą grę pojutrze i 3 punkty z Gliwic...
|