Patryko napisał(a):

Po tym meczu mam tylko jedno pytanie: ile jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim zakończymy eksperyment na lewej obronie pt. brak obrońcy? Na lewą Sadlok, do środka Arsenić, może skończy się autostrada na skrzydle Pietrzak/Kostal.
Cała drużyna zagrała dziś słabo (może poza Wojtkowskim), można powiedzieć że na stojąco, bez dynamiki w rozegraniu, nie ma co się znęcać nad pojedynczymi zawodnikami.
|
w pełni się zgadzam:
- Pietrzak na lewej stronie to proszenie się o autostradę dla rywala (czyżbyśmy na siłę starali się go sprzedać? w końcu reprezentant)
- Sadlok w środku to utrata połowy wartości przez tego piłkarza
- brak Arsenicia przez cały mecz, zamiast posadzenia go z Wasylem w środku to szukanie kwadratowych jaj
- Wojtkowski powinien grac z Imazem - obydwaj mają inklinację do grania krótką piłką po ziemi, a tu widać było, że emeryt Brożek nie jarzył, co mu Wojtkowski chce podać.
- Brożek nie powinien rozmieniać się na drobne
- Kort chyba już się "odbudował" i osiadł na laurach. Jak dla mnie pierwszy na ławę
Karny na Brożku to chyba z litości nad tym zasłużonym zawodnikiem.
Lisa bym się nie czepiał - pierwsza bramka Sadloka, drugi gol - nie miał szans.
Swoją drogą, żeby bramki przeciwko Wiśle strzelał największy kaleka na boisku, mudzina, który od Boguskiego mógłby uczyć się techniki, któremu piłka przy każdym odbiorze odskakiwała nie na 3 metry jak Bogusiowi, ale na 10?
To było upokarzające: zupelnie jakby ten rumuński student wyszedł na boisko i strzelił gola