|
Jeśli są to faktycznie ludzie, którzy Wisłę mają w sercu, to zakładając nawet, że pewnie nie można byłoby liczyć na deszcz pieniędzy, to rozwiązanie byłoby znacznie lepsze od tego, co jest teraz. Doceniam rolę i zasługi ludzi TS w przetrwaniu postcupiałowych zawieruch, ale obecnie PR-owo leżymy, w związku z tym liczenie na bogatego wujka w obecnej sytuacji to mrzonki.
Gdyby to doszło do skutku, traktowałbym to jako kolejne rozwiązanie przejściowe w oczekiwaniu na kogoś, kto chciałby naprawdę sypnać groszem. A że często w życiu najbardziej trwałymi okazują się rozwiązania prowizoryczne to może i okazało by się, że to jednak po prostu zażre?
|