|
Z artykułu wynika, że p. Gricuk nie ma pieniędzy, aby kupić i utrzymywać klub piłkarski, a p. Kwiecień ma ich dostatecznie wiele, by prowadzić klub I-ligowy (jako że jest to właściciel sieci kilku? aptek, zakładam, że chodzi o klub I-ligowy bez długów i wielkiego budżetu). Nie wiem, jaki majątek ma p. Ziętek, ale z ww. zdaje się być najpewniejszym inwestorem. Osobną kwestią od ich możliwości jest oczywiście wola dokładania do Wisły, przynajmniej na tyle, by pozwolić jej istnieć, jak mniemam w Ekstraklasie.
Intuicja i doświadczenie podpowiadają, że 20-milionowy dług to podkolorowany dług kilkunastomilionowy, a informacja o tym, że Wisła bez ratunku z zewnątrz nie przetrwa zimy również jest efektem linii redakcyjnej. Wnioskuję, że z Wisłą jest źle, ale nie tragicznie i lepiej niż zostało to opisane, ale oczywiście dziennikarz mógł napisać prawdę, a i bez tego powodów do radości nie ma.
Mnie zaskoczyło to, że temat p. Gricuka dalej się w kontekście Wisły przewija; zaniepokoiło, że doradcą ds. piłkarskich p. Kwietnia jest Andrzej Iwan; a rozbawiło, że wielomilionową ofertę złożyli TS-owi Chińczycy.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|