|
My traciliśmy bramki po błędach indywidualnych. Przy 1 Basha traci w środku, idzie akcja Legii, którą można było zatrzymać jeszcze no ale błąd był. 3 bramka to Sadlok się liznął a wcześniej Basha źle obliczył wysokość piłki i przeszła go. Przy drugiej nie pamiętam.
Generalnie Legia gra cały czas tak samo. Czyli bez szału obrona na połowie bardzo dobrze zorganizowana i szybkie kontry a mają do tego zawodników najlepszych w Polsce, żeby paroma podaniami otworzyć drogę do bramki.
my natomiast w pierwszej połowie byliśmy jak zespół B klasy. Ondrasaek zgrywał piłki na metr niedokładne, przyjęcia piłki jak od drewna, wymiana podań bez wyczucia z siłą. no nic nie wychodziło. A w drugiej głowy się odblokowało i nagle wychodzą zagrania z klepy, stwarzamy akcje bo gramy szybciej i dokładniej. O to chodzi i tak mamy grać, tylko muszą sobie wbić w głowach, że da się tak całe 90 minut. Graliśmy piłką w driugiej połowie i Legia polskie galacticos było gówno warte.
Narzekają na Malarza, ale jak wybronił sam na sam Kostala czy Ondraska w 92minucie to nazwą to złym strzałem napastnika.
|