Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

na to pytanie chetnie bym posłuchał odpowiedzi zwłaszcza użytkownika CZARO , chociaż i Wolfym nie pogardze
|
A dzień dobry!
Zostałem wywołany do tablicy, więc odpiszę, chociaż nie ukrywam, że trochę ostatnio zniechęciłem się do forum. Nieważne, przejdę do rzeczy.
Widzę, że identyfikujesz mnie z obecnym zarządem TS i SA, tj. określoną frakcją. Tymczasem ja tych ludzi nie znam i za nich nie ręczę. Kiedy tak stanowczo ich broniłem, to tylko dlatego, że nie było racjonalnych argumentów za odwołaniem zarządu, które przeważałyby za racjonalnymi argumentami za niezmienianiem zarządu w Wiśle. Tj. niezależnie od intencji leżących gdzieś tam głębiej i ogólnej efektywności w zarządzaniu, uważałem, że zmiana zarządu Wiśle by zaszkodziła i że nie padła ze strony krzyczących o zmianę żadna konkretna propozycja.
Sam przyznasz, że klangor, który się tu unosił był absurdalny i nie mógł przynieść nic dobrego, stąd moje stanowcze wypowiedzi. Cały ten wrzask czy złośliwości pochodził od prowokatorów, pożytecznych idiotów, dzieci etc.
Jeżeli natomiast propozycja zmiany na lepsze w Wiśle się pojawi, to będę za. Choć mój głos czy poparcie nie ma większego znaczenia. Mogę jedynie komentować w Sieci.
Rozumiem Twoje intencje. Szczerze? Pierwsze, co pomyślałem po poście Regana: dlaczego on nie bierze pod uwagę, że swoje intencje i interesy może mieć też druga frakcja. Jeżeli stawiamy znak zapytania wobec jednych, zachowajmy sceptycyzm wobec drugich, bo każda rzeczywistość jest złożona i zawsze jest pewną grą interesów. Są to jednak rozgrywki wewnętrzne, o których wiemy (wiem?) za mało.
Co do zarządu/frakcji rządzącej: wywiad z Dukatem jest kompromitujący, a wywiad z Sarapatą jest dla mnie niezrozumiały. Sam z siebie nie jest dobrą linią obrony (Pani Prezes sama sobie zaprzecza), ale nie rozumiem czego innego: dlaczego przez tyle tygodni Sarapata milczała, a gdy sprawa przygasła pojawił się ten wywiad i to nie u kojarzonego z piłką krakowską obiektywnego dziennikarza w dużym medium (Trela!), ale na portalu "łączynaspasja".
Na moje oko w interesie Wisły jest, by rządziła nią Sarapata, a nie Meresiński, Stechert, czy "grupa krakowskich biznesmenów, która w porozumieniu z ratuszem chce ratować klub i Kraków przed przestępcami" (jeżeli taka w ogóle istnieje). Nie słychać o nikim innym niż TS czy jakiejś alternatywnej frakcji w TS, która mogłaby klubem pokierować z pożytkiem dla niego. Ale w tym kontekście powstrzymam się z dobrym słowem, bo trudno jest głośno kibicować drużynie, która celowo ładuje sobie samobóje.
Edit: nie widziałem i nie czytałem wywiadu z P. Prezes na wyborczej. Od kilku tygodni śledzę wszystko słabiej, mam dużo pracy.