Między innymi dlatego, że do końca siedzi (sic!) na dobrym kontrakcie. Dobra, po półrocznej przerwie zagrał ostatnio chyba kwadrans

No ale po co się ruszać z Wolfsburga, jeśli hajs się zgadza, a wujek powoła na kadrę tak czy siak. W Wiśle by grał, ale za może 10% swojego aktualnego wynagrodzenia. Nein, danke.
Dla jasności - nie mam o to pretensji broń Boże, tonuję natomiast zapędy do beatyfikowania Kuby jeszcze za życia. Dla mnie osobiście najwięcej stracił, gdy jako kapitan kadry bronił jak Niepodległości logo PZPN na koszulce w miejscu Orzełka. Takie detale wiele ujawniają.
Dla mnie po temacie. Miłej niedzieli.