Bardzo często pojawiają się tu różne scenariusze jakby tu najbardziej upokorzyć rywala, więc...
Cytat:
Wisła Pany! Niesamowity obrót spraw końcówce Derbów
Ten mecz pomiędzy Cracovią i Wisłą niewątpliwie przejdzie do historii ze względu na kuriozalną końcówkę meczu, która zadecydowała o skromnym zwycięstwie Białej Gwiazdy.
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 101. minucie meczu, mimo że główny arbiter - Paweł Gil - doliczył tylko trzy minuty do podstawowego czasu gry. Sędzia pozwolił jeszcze Wiśle na wykonanie rzutu rożnego, chociaż, jak wskazywały telewizyjne powtórki, jako ostatni piłkę przed opuszczeniem boiska dotknął Rafał Boguski. Do stojącej futbolówki podszedł Rafał Pietrzak, który dośrodkował na krótki słupek, a tam zagranie ręką przedłużył Jesus Imaz. Piłkę próbował wślizgiem wbić do bramki Marcin Wasilewski, jednak spóźnił się i zamiast wepchnąć futbolówkę za linię bramkową brutalnie sfaulował wybijającego piłkę Helika. Wszystkie te zdarzenia umknęły jednak uwadze Pawła Gila.
Kiedy wydawało się, że nic już Pasom nie zagrozi po tym wybiciu, wtedy fani zgromadzeni na stadionie byli świadkiem absolutnego kuriozum. Na środku boiska stał jeszcze jeden zawodnik Wisły, którym był...Patryk Małecki, który korzystając z tego, że znalazł się poza kadrą meczową Spartaka Trnava, postanowił wesprzeć swoich kolegów w najważniejszym meczu rundy. Nie wiadomo, jak popularny "Mały" znalazł się na boisku, wiadomo jednak, że oddał niewiarygodny strzał z połowy boiska, po którym piłka trafiła w poprzeczkę, odbiła się od ziemi i wyszła w pole, a sędzia Gil...uznał gola! Kibice i sztab Cracovii domagali się interwencji VAR. Jak się okazało - całkiem słusznie, ponieważ najpierw Gostomski był absorbowany przez piłkarzy Wisły znajdujących się na pozycji spalonej, a potem piłka wcale nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. Mimo to Gil gola uznał i chwilę potem zakończył mecz.
Powiedzieli po meczu:
Maciej Stolarczyk: Los oddał nam to, co zabrał w Pucharze Polski.
Paweł Gil: Próbowałem się kontaktować z moimi kolegami w wozie VAR, ale niestety doszło do jakiejś usterki, w wyniku której całkowicie straciliśmy łączność.
Wielu rannych po meczu
Na konferencji pomeczowej nie pojawił się Michał Probierz, którego do szpitala odwiozła karetka z podejrzeniem zawału serca i niewydolności wątroby po spożyciu zbyt dużej ilości whisky. Do tej samej placówki został przewieziony Michał Helik z podejrzeniem złamania kości po wejściu Wasilewskiego. Jest to o tyle zła wiadomość, że może to zahamować karierę młodego stopera, przez co ten nie będzie mógł być wytransferowany z klubu za dobre pieniądze. W następstwie tego karetkę wezwano także do Janusza Filipiaka.
Nie zabrakło też kontuzji po stronie Wisły. Oficjalna strona poinformowała, że na szczegółowe badania został wysłany Radosław Sobolewski. Pierwsza diagnoza - zerwane mięśnie brzucha ze śmiechu.
AKTUALIZACJA: Zbigniew Boniek po meczu w odpowiedzi na liczne protesty kibiców napisał na TT, że "skoro sędzia uznał że było wszystko ok, to wszystko ok!!! straszny zawistnym narodem jestesmy, dobranoc, ŁNP <like> <bicek>"
|