glowinus napisał(a):

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jestesmy świadkami upadku Wisły Kraków. Przynajmniej w takiej postaci, w jakiej ten klub istnieje od 20 lat. To wszystko czego jesteśmy świadkami (nieważne kto i dlaczego to zainicjował) prowadzi do jednego: upadniemy. Podzielimy los kilku innych zacnych piłkarskich firm, które z różnych przyczyn przestawały istnieć. Ta cała dyskusja powinna dotyczyć czegoś zupełnie innego. Mianowicie, jak upaść, żeby sobie kompletnie ryja o krawężnik nie rozwalić.
Zarzuty Jadczaka są w dużej mierze prowokacja, ale wiele z nich ma pokrycie w rzeczywistości. I faktem jest, że jesteśmy w tym momencie postrzegani jako klub zarządzany przez gangsterów, nie mający płynności finansowej, a do tego prawdopodobnie na dniach stracimy naszego głównego sponsora. Nie chodzi o to, czy i gdzie jest prawda. Lezymy i kwiczymy. Nie pomoże ani socios, ani jednorazowe ruszenia kibiców i zbiórki pieniężne. Jest mi okropnie przykro, że doszło do takiej sytuacji, ale udawanie, że jakoś damy radę i pokonamy te problemy, jest zwykła dziecinada i chowaniem głowy w piasek. Jesteśmy w dupie i z tej dupy nie wyjdziemy. Nieważne ile w tym wszystkim jest prawdy.
|
Czyli ogólnie proponujesz, że z dniem dzisiejszym wszyscy wywieszamy białą flagę, zarząd ogłasza koniec Wisły Kraków, wszyscy, zabierają zabawki, kibice oddają flagi do muzeum, stadion na zwór Higbury przerabiamy na lofty, wszyscy przerzucamy się na Garbarnię, zapominamy, dziękuje do widzenia?
Poważnie?
A na poważnie to tak jak już wspomniałem. Potrzebne są poważne zmiany i kompleksowa restrukturyzacja zwłaszcza TSu. Trzeba wykorzystać fakt, że ekipa siedzi i teraz ich stopień oddziaływania jest mniejszy. Pierwsza oczywiście do zmiany jest pani prezes, bo to ona jest głównym wizerunkowym Wisły Kraków, zresztą słabym jak widać, potem zmiany w strukturach TS-u i to poważne, statusowe, bo ten model stowarzyszenia jest zbyt aferogenny niestety.