|
Ja to jednak mam wrażenie, że dymisja Sarapaty nic nie złagodzi, a jedynie rozpęta się kolejna burza na zasadzie, że to była prawda i klubem rządzą gangsterzy.
Zacznie się dalsze gadanie, jątrzenie, prześwietlanie i pier.......
W ogóle wiązanie kogoś z gangsterką, bo kiedyś ktoś kogoś reprezentował w sądzie, to czyste skur*********. To tak jakby posądzać lekarza o kontakty z światem przestępczym, bo uratował życie bandycie, który oberwał w porachunkach gangsterskich.
Nie wiem, dymisja w takiej sytuacji jest najzwyczajniej w świecie niezgodna z moją moralnością.
|