wolfy napisał(a):

W Twoim przypadku gdyby pominąć bzdety to nie byłoby się do czego odnieść. Bo łatwo jest pisać o zmianach, więc może rzuć konkretnymi nazwiskami, bo zarządzanie zadłużoną spółką sportową to jest dość specyficzna branża. A gdybyś kibicował Wiśle a nie był zwykłym pokemonem wiedziałbyś ilu prezesów się tu przewinęło, zwłaszcza za czasów Cupiała. Również doświadczonych korporacyjnych menedżerów.
Nie jest problemem odwołać prezesa, ale ktoś ten burdel musi utrzymywać w ryzach. Dobrzy menedżerowie będą się trzymsli z daleka, bo na Wiśle można sobie tylko zjebać CV. Chujowi nas położą.
Konretne nazwiska proszę, ludzi którzy mogą nas poprowadzić.
|
Gdybys mial cos do powiedzenia i na sercu lezalo by Ci wylacznie dobro Wisly a nie byl bys zwyklym zacietrzewionym pokemonem z przerosnietym ego to rozumial bys fakt, ze z obecna prezes sytuacja niewiele rozni sie od tej jakby prezesa wogole nie bylo. Tak, ktos ten burdel musi trzymac w ryzach tak chujowe zarzadzanie nas polozy. Prezes spelnia oba zalozenia.
Sarapata out, Dukat out.
Odcinamy sie od SKWK.
Media dostaja skalp, i wg mnie to jest mala cena.
W klubie mozna zostawic Golde, nikt do niego nie startuje a wiedze juz pewna zdobyl moze byc doradca merytorycznym dla nowego prezesa. Zapewnic sprawne przejecie obowiazkow.
Co do nazwiska nowego prezesa/prezes, pytanie typu podaj nazwisko jest zupelnie niepowazne i sam dobrze zdajesz sobie z tego sprawe. Szukajac mozemy kupic troche czasu, przykladowo Czerwinskim.
Tak tez, jest z TS ale od TSu nie mamy mozliwosci uciec.
Co do tego, ze nikt do Wisly nie przyjdzie bo bedzie sie bal zabrudzic CV, uwazam zupelnie odwrotnie. Tu w tym momencie jest spalona ziemia, gorzej pod wzgledem zarzadzania byc nie moze. Nie uwierze, ze wsrod calego TSu i w Krakowie/Polsce nie znajdzie sie 1 czlowiek z kompetencjami, ktory to poprowadzi. A start bedzie mial jak wjazd na bialym koniu(jesli bedzie czysty) przynajmniej medialnie bo media odczytaja to jako wygrana.
Natomiast co do Jadczaka, nic mu w krotkim etapie nie zrobimy,umiejetnie wytrzymac az sie wystrzela. Z naciskiem na umiejetnie a nie chowajac sie. Skladac pozew iza pare lat zobaczymy jak sie to skonczy.