wolfy napisał(a):

4. Wisła bardzo słabo gra z zespołami które stosują klasyczne PMS, czyli chamskie faule, przeszkadzanie, zagęszczona obronę i kontry.
5. Kilku naszych uwierzyło że są nowymi Messimi i nagle Pietrzak próbuje lobować załuskę ze swohej połowy a Sadlok strzelić bramlę z 37 metrów. Widać było trochę nonszalancji.
6. Mecz przypominał bardzo ten ze Śląskiem, z tą różnicą że tym razem nie mieliśmy niesamowitego farta (a i tak Ondrasek mógł dać nam remis).
Jeszcze nie jeden mecz przegramy, absolutnie nie dominujemy w tej lidze, jesteśmy jedną z fajniej grających drużyn ale to tyle.
|
AD1 . Prawda, zawsze tak było, nawet za Kasperczaka, Maaskanta czy Kiko... Jak Andrew Golota z Brewsterem.... paruj Andrzej..... i ciosy dostajemy, nie wiemy co sie dzieje - podkreslam zawsze tak bylo.
AD5. G.prawda .- Sadlok często próbował sie wstrzelić z różnych odległości, a nie wiedzieć czemu pan kierowca zawsze obstawiał, że Maciek strzeli bramę z wolnego lub z 25metrów plus.
AD6. po części się zgadzam.