paralaksa napisał(a):

przyczyn moze byc kilka:
1. uwielbiajaca gre kombinacyjna Wisla dosaje tragiczne boisko i warunki pogodowe
2. zaleglosci finansowe wobec pilkarzy - mecz z Pogonia jest idealny by zamanifestowac swoje niezadowolenie, no bo kiedy jak nie teraz? (niedlugo wazne mecze)
3. slaba dyspozycja dnia + fenomenalna posawa Portowcow
|
4. Wisła bardzo słabo gra z zespołami które stosują klasyczne PMS, czyli chamskie faule, przeszkadzanie, zagęszczona obronę i kontry.
5. Kilku naszych uwierzyło że są nowymi Messimi i nagle Pietrzak próbuje lobować załuskę ze swohej połowy a Sadlok strzelić bramlę z 37 metrów. Widać było trochę nonszalancji.
6. Mecz przypominał bardzo ten ze Śląskiem, z tą różnicą że tym razem nie mieliśmy niesamowitego farta (a i tak Ondrasek mógł dać nam remis).
Jeszcze nie jeden mecz przegramy, absolutnie nie dominujemy w tej lidze, jesteśmy jedną z fajniej grających drużyn ale to tyle.