|
@stary dziad,
W tym przypadku zawarlismy dluga umowe z osoba karana a jak pokazal czas osoba ta nie zerwala z wspomniana dzialalnosci(Ryzyko). Tak, wspomniana kwota jest kwota(pi razy oko) jaka moze byc wymagalna w przypadku jednostronnego zerwania umowy przez wynajmujacego. Teraz, tak naprawde dochody z tej umowy to pikus w porownaniu do kosztow wizerunkowych jakie ponosimy.
Wyjscia byly 3:
- albo podpisac na czas nieokreslony, latwiej wypowiedziec zachowujac okres wypowiedzenia I tutaj nie bylo by konsekwencji zwiazanych z odszkodowaniem.
- wiedzac z kim podpisujemy zawrzec warunek wizerunkowy(postepowanie prowadzone przeciw najemcy np.)
- ALBO SIE W TO WOGOLE NIE BAWIC. majac na uwadze wizerunek.
Clue: byly mozliwosci lepiej sie zabezpieczyc, nie skorzystalismy.
@ funkykoval
Ale po co to chyba wiadomo, przeciez to oczywiste, ze odszkodowanie nie spadnie z nieba.
Clue jest takie, ze wlasciwie nie mamy szans rozwiazac sprawy bez odszkodowania, ktore moze byc spore.
Tutaj jeszcze kwestia czy najemca((pelnomocnik) poszedl by do sadu z Wisla.
|