W spłacaniu zaległości powinna całkiem przyzwoicie pomóc nasza frekwencja - jeśli nie na obu meczach (mnie np w tygodniu nie ma w KRK, jedyne co mogę zrobić, to kupić bilet na Lechię, bo i tak nie pójdę...), to przynajmniej na meczu z Koroną ( tego sobie już nie odpuszczę, ch.... że zaczynam kolejne studia, profesor zrozumie, jak mu się urwę z wykładu, a jak nie zrozumie, to go jeszcze k...a zabiorę ze sobą

)